Skąd czerpiemy inspiracje? Czyli jak powstają ciuchy od Dorothy Fashion!

Mamy nadzieję, że wiecie już, że ubrania od Dorothy Fashion powstają z miłości i z miłością! Dzisiaj pokażemy Wam, jaką drogę przechodzą Wasze bluzki, sukienki, spodnie i inne, zanim znajdą się w Waszych domach!

Etap pierwszy – projektowanie

Projektowanie, czyli czas, w którym przy kubku gorącej kawy obmyślam, w czym czułybyście się zarówno wygodnie, jak i atrakcyjnie! Nigdy nie rezygnuję z jednego, ani drugiego. Z racji tego, że jestem mamą trójki, muszę być przygotowana na wszystko :D A ponieważ nie wyobrażam sobie, że mogłabym porzucić kobiecą część mnie, zamieniam wygodne, oddychające materiały w nieziemskie sukienki, bluzki i inne!

Często jednak zanim wezmę kartkę, ołówek i usiądę do projektowania, wychodzę z domu i obieram kierunek... Amsterdam! Mam do niego zaledwie godzinę drogi! Amsterdam to, tuż obok Mediolanu czy Paryża, europejska stolica mody. Spotykam w niej zawsze tyle inspiracji, że najchętniej zaprojektowałabym dla Was jednym tchem całą jesienną, zimową, wiosenną i jeszcze letnią kolekcję :D 

Etap drugi – materiały

Co dalej, gdy projekty kłębią się na stole i zostały wstępnie zaakceptowane przez moich wiernych pomocników i krytyków – Nathaniela, Liama, Milana i Sławka? :) To czas na ruszenie machiny i wybór najlepszych materiałów! To czas szaleństwa po hurtowniach :D Dosłownie szaleństwa, bo, choć staram się rozważnie kupować tkaniny, czasami spodobają mi się tak bardzo, że pakuję do koszyka więcej, niż potrzebuję! Potem z takich nieplanowanych rolek tworzę dla Was coś specjalnego.

Pisałam ostatnio o materiałach, z których szyjemy. Zawsze staram się, aby były i wygodne oraz oddychające, i proste w obsłudze! Na przykład takie, które są przyjemne dla skóry, a jednocześnie nie gniotą się i szybko schną! Pamiętacie – kobiecość i wygoda!

Etap trzeci – szycie

Mam już projekty, mam też piękne materiały – co teraz? Wszystko to starannie pakuję i nadaję do dwóch polskich szwalni. Tam bardzo cierpliwe i jeszcze bardziej uzdolnione krawcowe spełniają moje i Wasze marzenia! Zamieniają tkaniny w prototypy cudownych sukienek z wiskozy, bawełnianych bluzeczek i lnianych spódnic. Magia! Potem odsyłają te cuda do mnie, do Belgii, gdzie testuję je i sprawdzam, czy spełnią Wasze oczekiwania! Jeśli są nieskazitelne – składam duże zamówienie. Po otrzymaniu paczki, ciuchy już tylko czekają, aby wyruszyć w dalszą podróż – do Waszych domów! Przed tym dokładnie pakuję je i dołączam podziękowania za to, że obdarzacie nas zaufaniem! Jeśli jednak zauważam, że można by coś zmienić, nasze utalentowane krawcowe wykonują poprawki.

Ot i cała tajemnica, jaką drogę nasze ubrania muszą przejść, aby znalazły się u Was i abyście wyglądały w nich nieziemsko!

04/02/2021

Aby otrzymywać najnowsze informacje wypełnij pole poniżej.

Newsletter